Strona Główna nasz DOM
www.netparafia.net

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Ojciec Damian - poświęcić życie na Hawajach
Autor Wiadomość
ZoRo


Miejscowosc: Warszawa
Wysłany: 1 Grudzień 2018, 19:43   Ojciec Damian - poświęcić życie na Hawajach

https://www.deon.pl/215/a...h,strona,2.html
Ojciec Damian - poświęcić życie na Hawajach

Droga, z której nigdy nie można zawrócić

„W tej decyzji ojca Damiana , stojącego nieruchomo na statku, niezdolnego przez kilka chwil zejść do szalupy, która miała go zawieźć na zawsze na wyspę trędowatych, w tych niekończących się minutach spędzonych w milczeniu, zanim uczynił na sobie znak krzyża i udał się na Molokai, kryje się całe cierpienie człowieka mającego świadomość, że wchodzi na drogę, z której nie będzie mógł zawrócić. Nigdy”.


Mahatma Gandhi powiedział: „Świat polityczny i dziennikarski nie ma bohaterów, którymi mógłby się chlubić, porównywalnych do ojca Damiana z Molokai”.


Jan Paweł II, beatyfikując belgijskiego misjonarza w 1995 roku, powiedział: „Wszyscy ludzie mają prawo do tego, aby bracia wyciągali do nich pomocną dłoń, znajdowali życzliwe słowo, obdarzali spojrzeniem, zapewniali swą cierpliwą i pełną miłości obecność, nawet wtedy, gdy nie ma już nadziei na wyzdrowienie”.


Ojciec Damian zostanie w tym roku ogłoszony katolickim świętym, na co mocno zsekularyzowani Belgowie od lat czekali w największym napięciu. Dziwne. Mieszkańcy tego kraju rzadko są wylewni, ale o swoim Ojcu Damianie nigdy nie mogą mówić bez emocji. Zdarza się, że rozpiera ich duma, iż dawny opiekun trędowatych jest dziś patronem chorych na AIDS.

Nie mówią jednak o nim zbyt często. W końcu praktycznym racjonalistom (w każdym razie za takich się uważają) nie wypada lubić hagiografii w żadnej postaci, choćby nie wiadomo jak silne do niej były tęsknoty. Chrześcijaństwo mieszkać może sobie wygodnie w rezerwuarach mezopotamskich czy hawajskich legend.


Lowańskie przystanki



Pamiętam dobrze tę drogę, zwykle przemierzaną w deszczu (Belgia bez wątpienia zasługuje na szlachetne miano „nocnika Europy”). Wychodzę z ponurego, ceglanego kolegium Marii Teresy, gdzie mieści się dziś słynny wydział teologii. Przystaję przy ekscentrycznej jak na to miasto fasadzie kościoła św. Michała i nie wspinając się wcale, jestem już na wzgórzu św. Antoniego.

Przez szczyt tego wzniesienia przechodzi wspaniała lowańska ulica: Naamsestraat. Widać stąd dobrze i stare gotyckie sukiennice – to dziś siedziba rektoratu uniwersytetu, i kolegium św. Ducha, i kolegium Van Dale.


Schodzę po zboczu zmienionym w jakiś zaułek z wyciągającymi się w kierunku trotuaru domami. U podstawy wzgórza znajduje się późnogotycki, brzydki, ceglany kościół. Jego wnętrze przebudowano chyba już po ostatnim Soborze. Przypomina salę konferencyjną- sacrum w nim nie za wiele.



Trudno poznać, że od wieków czci tu doznaje św. Józef (a był to kult znany kiedyś w całej Brabancji). Msze są rzadkie, ciche, obywają się bez śpiewów. Wierni siedzą ponuro, bez wdzięku mruczą po flamandzku słowa modlitw. Wydaje się, że zawsze niecierpliwie wyczekują końca krótkiego nabożeństwa.


Jest jeszcze krypta z nagrobkiem z czarnego granitu na kamiennym podwyższeniu. Schludna, higieniczna, zwykle pusta. Czyste, piaskowe cegły, jakieś witraże. Chory na trąd Ojciec Damian, w okularach i kapeluszu, patrzy z wielkiego zdjęcia w milczeniu. Ciszę rzadko przerywają trzaskające drzwi. Zwykle to stróż albo sprzątaczka z wiadrem.



Wychodzę z powrotem na mały placyk pod wzgórzem św. Antoniego. Ulica po lewej stronie obok sennego za dnia baru z wybornymi belgijskimi piwami prowadzi do najpiękniejszego we Flandrii beginażu. Gdybym jednak chciał iść na wprost, obok dawnego kolegium holenderskiego, doszedłbym do ukrytej za ciężkimi gmachami, usadowionej tuż nad rzeką wieży Janseniusza. To jednak już temat na inną opowieść. Niepoślednią jednak rolę znów odgrywać by w niej musiała flamandzka, chrześcijańska cisza.


Cytaty pochodzą z książki Fabia Zavattaro, Dlaczego Jan Paweł II ich kanonizował?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group