Wysłany: 6 Maj 2014, 08:01 Moje spotkanie z Chrystusem zmartwychwstalym
Spotkanie z Chrystusem zmartwychwstalym stanowi istote naszej wiary. Od tego zalezy nasze zbawienie, a wiec WSZYSTKO. Jak bardzo powinnismy zabiegac o takie spotkanie, jak bardzo pielegnowac laske takiego spotkania, powracac do niej, ozywiac ja w sobie, odnawiac... MOJE SPOTKANIE Z CHRYSTUSEM ZMARTWYCHWSTALYM ! Czy przychodzi mi na mysl jakies miejsce i czas jako odpowiedz?
Dzis, tuz po przebudzeniu, znów dotar³a do mnie prawda, ze Chrystus naprawde zmartwychwsta³ i ze juz nigdy wiecej nie umrze...Prozna bylaby moja wiara, gdyby nie Zmartwychwsta³!
Za chwile otwieram DOM a w nim Abuna juz z cudnym, Duchem natchnionym tekstem, z pytaniem:
"MOJE SPOTKANIE Z CHRYSTUSEM ZMARTWYCHWSTALYM ! Czy przychodzi mi na mysl jakies miejsce i czas jako odpowiedz?"
Dzieki Ci,Duchu Swiety Boze, ze przbywasz do nas, ze nas o¶wiecasz, ze nas ³±cysz!
A wczoraj obudzila mnie i wzruszy³a, od zawsze znana mi Piesn:
Popularna pie¶ñ religijna. Napisana przez Franciszka Karpiñskiego, wydana w zbiorze Pie¶ni nabo¿ne (Supra¶l 1792) jako Pie¶ñ poranna.
Zaryzykuje twierdzenie, ze im lepsi, tym wiecej spiewaja. Nieraz okolicznosci sprawiaja, ze spiewu nie ma... ale wtedy tez czasem spiew sie wyrywa z duszy czlowieka i dusza sie wowczas oczyszcza, rosnie do nieba
A co do spotkañ z Chrystusem, to ... by³o ich trochê i ka¿de z nich mia³o swoj± wagê i znaczenie. O wiele bardziej jednak ni¿ pielêgnowanie tych spotkañ zajmuje mnie moje- "tu" i "teraz".
Wydaje mi siê niestety, ¿e du¿o przydarza mi siê zmarnowanych okazji, du¿o niewykorzystanych Bo¿ych natchnieñ. Mam wra¿enie, ¿e Pan bardziej mnie poszukuje i bardziej jest otwarty na to spotkanie ze mn± ni¿ ja sama- na spotkanie z Nim. Jednym z moich odkryæ/ tylko pozornie naiwnych/ jest te¿ to, ¿e samo my¶lenie o Bogu nie jest jeszcze modlitw±, podobnie jak nie jest ni± -samo my¶lenie o niej. Kiedy¶, gdy mój przyjaciel ksi±dz mia³ zamiar porzuciæ stan duchowny i spyta³am go - czy jeszcze siê modli, odpowiedzia³, ¿e nie musi, bo przecie¿ i tak nieustannie siê szarpie i "baruje" z Panem Bogiem. Jestem prawie pewna, ¿e to co robi³, nie by³o modlitw±. Modlitwa nie mo¿e byæ tylko moim my¶leniem, musi byæ otwarciem na do¶wiadczenie Bo¿ej Obecno¶ci i na wszystko co z tej obecno¶ci mojej przed Panem wynika. Przy odrobinie uwagi i delikatno¶ci mo¿na odnale¼æ Pana ka¿dego dnia. Ja odnajdujê Go poza modlitw± w rozwa¿aniu Jego S³owa , w bezinteresownej dobroci i serdeczno¶ci swojej lub innych , w Jego ciele i krwi podczas Eucharystii, ale tak¿e np. podczas wyk³adów na studium biblijnym, gdzie wielokrotnie zobaczy³am nowe ¶wiat³o.
Czujê jednak nieustanny niedosyt i poczucie, ¿e Jego zaproszenie jest znacznie wiêksze ni¿ moja na nie odpowied¼.
W³a¶nie zauwa¿y³am, ¿e moja odpowied¼ nie do koñca pasuje do tego "cudnego, natchnionego pytania" Ojca /u¶miechnij siê Zoro :-) i wybacz /, ale ju¿ trudno...
Ja mam trochê inaczej..przebywam w Bozej obecnosci jakos spokojnie,naturalnie,troche jak ryba w wodzie.Nie napinam sie,nie zabiegam,tylko otwieram szeroko oczy i uszy..wcale to nie trudne.bo pelna jest ziemia laski Pana..i wielorakie sposoby Jego mowienia poprzez wszysttko,,w Nim zyjemy,poruszamy sie i jestesmy"
Ja mam trochê inaczej..przebywam w Bozej obecnosci jakos spokojnie,naturalnie,troche jak ryba w wodzie.Nie napinam sie,nie zabiegam,tylko otwieram szeroko oczy i uszy..wcale to nie trudne.bo pelna jest ziemia laski Pana..i wielorakie sposoby Jego mowienia poprzez wszysttko,,w Nim zyjemy,poruszamy sie i jestesmy"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz gÅ‚osować w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum