jak bardzo jesteś mi drogi
w niedzielny poranek
pogrążony w ciszy
nikt jeszcze nie wyjeżdżał
nikt nie wchodzi
nikt nie rozmawia
milczą telefony
domy maja jeszcze
zamknięte oczy
ich mieszkańcy
śpią spokojnie
nie obawiając się
spóźnienia do pracy
ani do szkoły
w kaplicy klęczę
patrząc Źródłu Życia
prosto w oczy
czując jak bicie
Twego Serca
rodzi we mnie
Żywot Wieczny
W cichym szczęściu
mojej duszy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum