Wysłany: 3 Maj 2014, 22:04 Czytania - III Niedziela Wielkanocna - 4maja 2014 r.
Trzecia Niedziela Wielkanocna, 4 maja 2014 r.
PIERWSZE CZYTANIE
Dz 2, 14. 22-28 Bóg wskrzesi³ Jezusa zerwawszy wiêzy ¶mierci
Czytanie z Dziejów Apostolskich
W dzieñ Piêædziesi±tnicy stan±³ Piotr razem z Jedenastoma i przemówi³ dono¶nym g³osem: «Mê¿owie Judejczycy i wszyscy mieszkañcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomo¶ci i pos³uchajcie uwa¿nie mych s³ów: Jezusa Nazarejczyka, mê¿a, którego pos³annictwo Bóg potwierdzi³ wam niezwyk³ymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokona³ w¶ród was, o czym sami wiecie, tego mê¿a, który z woli, postanowienia i przewidzenia Bo¿ego zosta³ wydany, przybili¶cie rêkami bezbo¿nych do krzy¿a i zabili¶cie. Lecz Bóg wskrzesi³ Go, zerwawszy wiêzy ¶mierci, gdy¿ niemo¿liwe by³o, aby ona panowa³a nad Nim. Dawid bowiem mówi³ o Nim:
„Mia³em Pana zawsze przed oczami, gdy¿ stoi po prawicy mojej, abym siê nie zachwia³. Dlatego ucieszy³o siê serce moje i rozradowa³ siê jêzyk mój, tak¿e i cia³o moje spoczywaæ bêdzie w nadziei, ¿e nie zostawisz duszy mojej w Otch³ani ani nie dasz ¦wiêtemu Twemu ulec ska¿eniu. Da³e¶ mi poznaæ drogi ¿ycia i nape³nisz mnie rado¶ci± przed obliczem Twoim”».
Oto S³owo Bo¿e.
PSALM RESPONSORYJNY:
Ps 16 (15), 1-2a i 5. 7-8. 9-10.11 (R.: por. 11)
Uka¿ nam, Panie, Twoj± ¶cie¿kê ¿ycia.
Zachowaj mnie, Bo¿e, bo chroniê siê do Ciebie, *
mówiê do Pana: «Ty¶ jest Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza.
Uka¿ nam, Panie, Twoj± ¶cie¿kê ¿ycia.
B³ogos³awiê Pana, który da³ mi rozs±dek, *
bo serce napomina mnie nawet noc±.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mn± nie zachwieje.
Uka¿ nam, Panie, Twoj± ¶cie¿kê ¿ycia.
Dlatego cieszy siê moje serce i dusza raduje, *
a cia³o moje bêdzie spoczywaæ bezpiecznie,
bo w kraju zmar³ych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopu¶cisz, bym pozosta³ w grobie.
Uka¿ nam, Panie, Twoj± ¶cie¿kê ¿ycia.
Ty ¶cie¿kê ¿ycia mi uka¿esz, *
pe³niê Twojej rado¶ci
i wieczn± rozkosz *
po Twojej prawicy.
Uka¿ nam, Panie, Twoj± ¶cie¿kê ¿ycia.
DRUGIE CZYTANIE
1 P 1, 17-21 Zostali¶cie wykupieni drogocenn± krwi± Chrystusa
Czytanie z Pierwszego listu ¶wiêtego Piotra Aposto³a
Bracia:
Je¿eli Ojcem nazywacie Tego, który s±dzi nie maj±c wzglêdów na osoby, ale wed³ug uczynków ka¿dego cz³owieka, to w boja¼ni spêdzajcie czas swojego pobytu na obczy¼nie.
Wiecie bowiem, ¿e z waszego odziedziczonego po przodkach z³ego postêpowania zostali¶cie wykupieni nie czym¶ przemijaj±cym, srebrem lub z³otem, ale drogocenn± krwi± Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy.
On by³ wprawdzie przewidziany przed stworzeniem ¶wiata, dopiero jednak w ostatnich czasach siê objawi³ ze wzglêdu na was. Wy przez Niego uwierzyli¶cie w Boga, który wzbudzi³ Go z martwych i udzieli³ Mu chwa³y, tak ¿e wiara wasza i nadzieja s± skierowane ku Bogu.
Oto S³owo Bo¿e.
¦PIEW PRZED EWANGELI¡:
por £k 24, 32
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Panie Jezu, daj nam zrozumieæ Pisma,
niech pa³a nasze serce, gdy do nas mówisz.
Alleluja, Alleluja, Alleluja
EWANGELIA
£k 24, 13-35 Poznali Chrystusa przy ³amaniu chleba
S³owa Ewangelii wed³ug ¶wiêtego £ukasza
Oto dwaj uczniowie Jezusa tego samego dnia, w pierwszy dzieñ tygodnia, byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sze¶ædziesi±t stadiów od Jerozolimy, Rozmawiali oni z sob± o tym wszystkim, co siê wydarzy³o. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sob±, sam Jezus przybli¿y³ siê i szed³ z nimi. Lecz oczy ich by³y niejako na uwiêzi, tak ¿e Go nie poznali.
On za¶ ich zapyta³: «Có¿ to za rozmowy prowadzicie z sob± w drodze?» Zatrzymali siê smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedzia³ Mu: «Ty jeste¶ chyba jedynym z przebywaj±cych w Jerozolimie, który nie wie, co siê tam w tych dniach sta³o».
Zapyta³ ich: «Có¿ takiego?»
Odpowiedzieli Mu: «To, co siê sta³o z Jezusem z Nazaretu, który by³ prorokiem potê¿nym w czynie i s³owie wobec Boga i ca³ego ludu; jak arcykap³ani i nasi przywódcy wydali Go na ¶mieræ i ukrzy¿owali. A my¶my siê spodziewali, ¿e w³a¶nie On mia³ wyzwoliæ Izraela. Teraz za¶ po tym wszystkim dzi¶ ju¿ trzeci dzieñ, jak siê to sta³o. Co wiêcej, niektóre z naszych kobiet przerazi³y nas: By³y rano u grobu, a nie znalaz³szy Jego cia³a, wróci³y i opowiedzia³y, ¿e mia³y widzenie anio³ów, którzy zapewniaj±, i¿ On ¿yje, Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiada³y, ale Jego nie widzieli».
Na to On rzek³ do nich: «O nierozumni, jak nieskore s± wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czy¿ Mesjasz nie mia³ tego cierpieæ, aby wej¶æ do swojej chwa³y?» I zaczynaj±c od Moj¿esza poprzez wszystkich proroków wyk³ada³ im, co we wszystkich Pismach odnosi³o siê do Niego.
Tak przybli¿yli siê do wsi, do której zd±¿ali, a On okazywa³, jakoby mia³ i¶æ dalej. Lecz przymusili Go, mówi±c: «Zostañ z nami, gdy¿ ma siê ku wieczorowi i dzieñ siê ju¿ nachyli³». Wszed³ wiêc, aby zostaæ z nimi. Gdy zaj±³ z nimi miejsce u sto³u, wzi±³ chleb, odmówi³ b³ogos³awieñstwo, po³ama³ go i dawa³ im. Wtedy otworzy³y siê im oczy i poznali Go, lecz On znikn±³ im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pa³a³o w nas, kiedy rozmawia³ z nami w drodze i Pisma nam wyja¶nia³?»
W tej samej godzinie wybrali siê i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywi¶cie zmartwychwsta³ i ukaza³ siê Szymonowi». Oni równie¿ opowiadali, co ich spotka³o w drodze, i jak Go poznali przy ³amaniu chleba.
.................................
Kontakt: liturgia (at) niedziela.pl
Ile razy czytam o drodze do Emaus, chwyta mnie pragnienie, by i mnie przydarzylo sie pdobne spotkanie z Panem Jezusem...Choc...na pewno, przynajmniej raz, przydarzylo mi sie CO¦ podobnego, kilka lat temu, w drodze przy Centrum Onkologii, dok±d zmierzalam po kolejna dawke "chemiii"...Na moment zobaczylam, ze ON -biedny, ubiczowany, w cierniowej koronie, idzie ze mn±...
"...Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sob±, sam Jezus przybli¿y³ siê i szed³ z nimi. Lecz oczy ich by³y niejako na uwiêzi, tak ¿e Go nie poznali...."
Mysle, ze wiele razy w zyciu zdarzyc sie moze kazdemu taka rozmowa gdzies w drodze, wedlug obietnicy:..."bo gdzie dwoch albo trzech gromadzi sie w Imie Moje,tam JA JESTEM miedzy nimi"...Mysle tez, ze podczas naszych wirtualnych spotkan, ON moze przebywac wsrod nas...
To nie Bog jest niewidzialny, ale to czlowiek jest slepy. Bog przemawia do czlowieka poprzez „niezwykle czyny, cuda i znaki” ale jest On ignorowany , gdyz czlowiek w swoim sercu daje pierwszenstwo innym slowom, pragnieniom i planom anizeli plany Boze.
Ten ktory byl zapowiadany przez prorokow, Mesjasz, przyszedl by wybawic Izraela, ale zostal przez swoich odrzucony, gdyz burzyl ich plany odnoszace sie do zdobycia wladzy i bogactwa.
Ta sama logika funkcjonuje dzisiaj u przesladowcow Kosciola. Strzezmy sie jednak wszelkiego doktrynerstwa i suchych schematow myslowych. Rowniez Kosciol jest nieustannie kuszony aby przyjac mentalnosc swiata i manifestowac swoja odmiennosc po to aby na sposob swiata na tym materialnie i prestizowo zarobic. Jest to rowniez zdrad± Chrystusa, tym bardziej obrzydliwa, ze zakamuflowan± .
Wybitnie lubiê ten fragment Ewangelii. Mo¿e dlatego, ¿e wydaje mi siê, i¿ do¶æ dobrze czujê to, co mog³o dziaæ siê w sercach uczniów. Smutek, ¿al, rozgoryczenie, zawiedzione nadzieje...to czêste do¶wiadczenie cz³owieka. W to do¶wiadczenie do¶æ ³atwo wkrada siê z³y duch. Bo jak inaczej wyt³umaczyæ fakt, ¿e niekiedy tkwimy w takim rozgoryczeniu i smutku, kontemplujemy go w sobie i nie mo¿emy z niego wyj¶æ. Nawet mamy ¶wiadomo¶æ, ¿e gdyby¶my wreszcie przestali, gdyby¶my spojrzeli inaczej i dalej, to dostrzegliby¶my ¶wiat³o, ¿e ono jest, ale tkwienie w ciemno¶ci sprawia nam paradoksalnie jak±¶ trudn± do wyt³umaczenia przyjemno¶æ, jako¶ nas wi±¿e i zniewala. Wtedy trzeba wytr±ciæ siebie z poczucia tej z³ej równowagi w której tkwimy. Trzeba co¶ zrobiæ. Wydaje mi siê, ¿e wyj¶cia s± dwa. Mo¿na wyj¶æ ku drugiemu, wyj¶æ nawet wbrew w³asnej ochocie i chêci. Obdarowaæ kogo¶ bezinteresownym dobrem, a wtedy ¿ycie nabiera jakby nowych barw, wtedy jak napisa³ dzisiaj ojciec eremita :OBDAROWUJ¡CY ZOSTAJE OBDAROWANYM. Mo¿na te¿ zwróciæ swe serce ku Bo¿emu S³owu, pozwoliæ siê Jemu nasyciæ, tak jak nasycili siê uczniowie id±cy do Emaus. Trzeba podj±æ trud zaanga¿owania siê w modlitwê, w rozwa¿anie S³owa, w Psalmy ...S± to jakby dwie drogi , które siê wzajemnie uzupe³niaj± i których do¶wiadczyli te¿ uczniowie id±cy do Emaus .
Panie, pomó¿ mi o tym pamiêtaæ, gdy sama bêdê zapadaæ siê w ciemno¶æ...i dodawaj mi si³, aby z tych moich ciemno¶ci wyj¶æ...
Ja tez gdy zaczynalam chorowac i bardzo sie balam tego co dzialo sie z moim cialem zostalam uspokojona w kaplicy szpitalnej,gdy patrzylam na Jezusa na krzyzu.Zobaczylam swoj udzial w Jego krzyzu w bolacych dloniach,barkach,stopach,kolanach,szyi.Odczulam nasza wzajemna bliskosc i to,ze moje cierpienie jest Jego cierpieniem...no i to doswiadczenie bylo swiatlem na mojej drodze krzyza takze pozniej,gdy bywalo ciemno
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz gÅ‚osować w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum